Kolorowy Kopernik
Każde odstępstwo od szarej, szkolnej codzienności jest przez uczniów przyjmowane bardzo pozytywnie. Niektórzy traktują tego typu zdarzenia tylko jak okazję stracenia lekcji, inni- integrację i świetną zabawę, a nieco ambitniejsi mogą się nawet doedukować. Jednak zawsze stanowi to pewien chwyt marketingowy zapewniający, że szkoła troszczy się o uczniów. Ostatnim takim zdarzeniem był Dzień Języków organizowany przez nasz samorząd, który I LO świętowało 25 września.
Chyba nikt do końca nie wie, jaki był cel w jego zorganizowaniu, ale trzeba przyznać, że pomysł naprawdę się udał. Szkolnymi korytarzami poruszały się postacie z całego świata. Klasy roiły się od Paryżanek i Turków, ale nie zabrakło też sportowców, Murzynów i… uchodźców. Furorę zrobiły rozdawane rano losy na darmowe jedzenie z różnych części świata, choć nie każdemu przypadło ono do gustu.
Jednak mimo tak wielkiej przyjemności dla wszystkich smakoszy, kulminacja Dnia Języków odbyła się na długiej przerwie na Sali gimnastycznej. Każdy uczęszczający na mniejsze lub większe imprezy wie, jaki jest najlepszy sposób na integrację. To ON pozwala w pełni się zaangażować, poznać wiele nowych twarzy, wylewając przy tym z człowieka ósme poty, gdy muzyka przedłuża się kilka razy. Mowa tu rzecz jasna o niezastąpionej belgijce. Tak dobrze bawiliśmy się w swoim roztańczonym gronie, że jeszcze po dzwonku tańczyliśmy „Skrzypka”, a jego kroki tak bardzo spodobały się niektórym uczniom, że poznały je już osoby nieuczestniczące w zabawie, a nawet zakamarki szkolnych szatni- w końcu tańczyć można w każdej części świata.
Nawet, jeśli za jakiś czas zapomnimy o Dniu Języków, na pewno był to epizod warty uwagi. Nie wiem, na ile pomógł on otworzyć się na inne narodowości zamieszkujące świat, ale na pewno pozwolił dostrzec różne osobowości wypełniające szkołę. Właśnie dlatego opłaca się organizować takie dni, więc gdy tylko nadarzy się okazja zróbmy coś kreatywnego. I przede wszystkim bądźmy aktywni! Zaangażujmy się całym sercem w każdą zabawę; bo jak nie my, to kto?