Siatkarskie sukcesy Kopernika
W półfinale powiatowej Licealiady w piłce siatkowej chłopców męska reprezentacja I Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Krośnie odniosła znaczący sukces. Zawodnicy rozegrali dwa spotkania, które w obydwu przypadkach zakończyli zwycięstwami 2:0. Siatkarze pokonali Zespół Szkół Ponadpodstawowych nr 1 w Krośnie („Szczepanik”) oraz Zespół Szkół Architektoniczno-Budowlanych w Krośnie („Budowlanka”), prezentując skuteczną i zorganizowaną grę.
Dzięki determinacji, zespołowej grze i przemyślanej taktyce nasi siatkarze zapewnili sobie awans do finału powiatowych rozgrywek. Ich postawa świadczy o ambicji i zaangażowaniu, które od początku do końca towarzyszyły drużynie „Kopernika”. Sukces ten jest znakomitym podsumowaniem pracy trenerki Katarzyny Kustroń i zawodników, a także zapowiedzią emocjonujących spotkań w finale powiatowej Licealiady.
Aby dowiedzieć się, jakie emocje towarzyszyły zawodnikom podczas meczów, porozmawiałam z Janem Szyndlarem – jednym z zawodników reprezentacji Kopernika
Rozegraliście dwa mecze, który z nich był trudniejszy?
Graliśmy z dwiema drużynami: ze „Szczepanikiem” oraz z „Budowlanką”. Przeciwnicy zostawili na boisku serce, ale i tak nasz zespół wygrał oba mecze wynikiem 2:0. Trudniejszym rywalem byli dla nas chłopcy ze „Szczepanika”, pierwszy set zakończył się dopiero po grze na przewagi. W drugim udało nam się na początku odskoczyć rywalom i mogliśmy grać w swoją siatkówkę, „na luzie”. Drużyna naszych sąsiadów także nie oddała nam zwycięstwa bez walki, jednak w tym spotkaniu udawało nam się sprawniej kończyć akcje – graliśmy już pewniej podbudowani wygraną z poprzedniego meczu.
Jak można opisać atmosferę w drużynie i współpracę między zawodnikami podczas spotkań?
Zarówno atmosfera jak i współpraca w naszej drużynie były bardzo dobre. Jako pierwszoklasiści nie mieliśmy problemu, żeby „dogadać się” z resztą naszych, znających się już wcześniej, kolegów z drużyny. Pani Profesor Kustroń jest doskonałą trenerką siatkówki – wykorzystując nasze umiejętności poprowadziła nas do zwycięstwa.
Jakie emocje towarzyszyły Wam przed rozpoczęciem meczów?
Byliśmy spokojni, wiedzieliśmy, na co nas stać. Część z nas trenuje lub trenowało siatkówkę, nasz skład jest już zaprawiony w boju. Nie lekceważyliśmy przeciwnika, w obu spotkaniach graliśmy z zapałem i walczyliśmy o każdą piłkę.
Jakie są dalsze plany drużyny w kolejnych etapach rozgrywek?
W środę (4.02) gramy kolejny etap, czyli finał miejski. W półfinale zmierzymy się z drużyną z „Elektryka”. W przypadku zwycięstwa zagramy z wygranym z drugiego półfinału: „Szczepanikiem” albo „Naftówką”. Mecz z drużyną „Elektryka” będzie najtrudniejszy jak do tej pory. Tak jak i u nas, tam również kilku chłopaków trenuje siatkówkę. Spotkanie na pewno będzie zacięte, lecz mam nadzieję, że wyjdziemy z niego zwycięsko.
Bardzo dziękuję za rozmowę! W imieniu całej społeczności Kopernika gratuluję zwycięstw w ostatnich meczach i trzymam kciuki za kolejne sukcesy w nadchodzących rozgrywkach!
Anna Małecka
