Włoska przygoda, czyli krótka relacja z wycieczki
W poniedziałek, 30 marca, w czasie gdy większość uczniów naszej szkoły szykowała się do pierwszych lekcji, my – jako grupa lektoratu języka włoskiego – wsiadaliśmy na pokład samolotu z Krakowa do Perugii. Przed nami na horyzoncie majaczyło sześć dni intensywnego zwiedzania centralnej części Włoch. Po bezpiecznym locie, dotarliśmy do Gualdo Tadino, pięknego górskiego miasteczka, które jest miastem partnerskim Krosna. Zameldowaliśmy się w apartamentach przy starówce i poświęciliśmy pierwszy dzień na odpoczynek oraz liczne spotkania, w tym z lokalną Polonią oraz burmistrzem w ratuszu.
Następnego dnia zerwaliśmy się o świcie, a następnie wyprawiliśmy się do Asyżu – jednego z najważniejszych zabytków regionu Umbria. Tam, po katedrach i kościołach, oprowadziła nas pochodząca z Polski przewodniczka, która wyjaśniła znaczenie świątyń nie tylko w kontekście religijnym, ale także historycznym. Następnie, wybraliśmy się do pobliskiej Perugii, największego miasta regionu. Mimo silnego wiatru obejrzeliśmy liczne zabytki oraz przeszliśmy się najważniejszą ulicą miasta, przy której mieliśmy okazję spróbować lokalnych wyrobów czekoladowych znanych na całym świecie.
W środę wybraliśmy się do jednego z najpiękniejszych miast Włoch, Florencji. Do historycznego centrum miasta dostaliśmy się tramwajem, a na miejscu spotkaliśmy naszą przewodniczkę. Cały dzień poświęciliśmy na zwiedzanie, a najwspanialszymi zabytkami niewątpliwie okazały się Bazylika San Lorenzo wybudowana na polecenie rodu Medyceuszy oraz zapierająca dech w piersiach Santa Maria del Fiore. Florencja zachwyciła nas swoim bogactwem kulturowym oraz serdecznością lokalnych mieszkańców. W drodze powrotnej część z nas wybrała się także na ćwierćfinał ligi siatkarskiej w Perugii, gdzie mieliśmy okazję z bliska obejrzeć mecz najlepszej włoskiej drużyny.
Czwartek spędziliśmy na zwiedzaniu Gualdo Tadino oraz odpoczywaniu po intensywnym starcie. Wybraliśmy się do zabytkowego kościoła oraz twierdzy, która dziś służy za muzeum. Oprócz tego, odwiedziliśmy także fabrykę czekolady, gdzie każdy miał okazję przygotować własne słodycze.
W piątek nasz plan dnia nie był tak rygorystyczny. Około południa zawitaliśmy w Riccione, jednym z najsłynniejszych włoskich kurortów nadmorskich. Po wybraniu się do zachowanej tam willi Benito Mussoliniego, przyszedł czas na wędrówki po plaży i okolicznych ulicach handlowych. Wszyscy mieliśmy okazję złapać trochę słońca, znaleźć idealną muszelkę i zaglądnąć do licznych sklepów. Pogoda także w końcu zaczęła nas rozpieszczać, po kilku dniach deszczu i wiatru przyszedł czas na bezchmurne niebo. W drodze powrotnej zawitaliśmy także do niewielkiego górskiego miasteczka, gdzie odbywała się jedna z najsłynniejszych procesji wielkopiątkowych w Umbrii. Po powrocie do Gualdo Tadino, udało nam się obejrzeć kolejną drogę krzyżową, której rozmach zaszokował nas, wzruszył i zachwycił.
Ostatni dzień spędziliśmy głównie na pakowaniu i poszukiwaniu pamiątek. Na lotnisku w Perugii zameldowaliśmy się popołudniu, a około dwudziestej trzeciej dotarliśmy do Krosna, bogatsi o niezwykłe wspomnienia i niezapomniane doświadczenia.
Zofia Nowak








